Nie raz otrzymywałem propozycje napisania czegoś w rodzaju „mojej historii”. I za każdym razem odmawiałem. Z różnych powodów. Ale teraz jestem na tyle dojrzały, że potrafię spokojnie spojrzeć na przeszłe błędy i przygody, jasno rozumiejąc, że każda porażka to tylko etap na drodze do sukcesu. W moim życiu wydarzyło się tak wiele pięknych rzeczy, że grzechem byłoby o nich nie opowiedzieć. I historie, które wcale nie zaczynały się romantycznie, ale rozwinęły się w najwyższy stan ludzkich uczuć.
W tej książce starałem się być szczery, sprawiedliwy i... zabawny. Dlaczego warto ją przeczytać? Chociażby po to, by upewnić się, że trawa nie jest bardziej zielona po drugiej stronie.

Udostępnij link przez e-mail